W niedzielę, 14 grudnia o godz. 20:00 ITA TOOLS Stal Mielec zagra na wyjeździe z KS DevelopRes Rzeszów. Derby Podkarpacia rozegrane zostaną w ramach 10. kolejki Tauron Ligi.
Przed spotkaniem trener Miłosz Majka ocenił formę zespołu i wrócił do ostatniego meczu.
– Na chłodno mogę powiedzieć, że byliśmy naprawdę blisko zwycięstwa za trzy punkty, choć równie dobrze mogliśmy przegrać. Kilka dziewczyn było w bardzo złym stanie zdrowotnym. Julia Mazur nie mogła zagrać, a Iza Dąbrowska świetnie ją zastąpiła. Rozalia Moszyńska i Julia Bińczycka dotarły dopiero w dniu meczu, w dodatku grały dzięki mocnym lekom, żeby w ogóle mogły wystąpić.
Szczególne słowa uznania trener skierował pod adresem libero.
– Iza zagrała bardzo dobry mecz – pierwszy w pełnym wymiarze od początku do końca. Pokazała, że jest gotowa, świetnie trenuje i rywalizacja między nią a Julią Mazur działa na korzyść całej drużyny. Obie dobrze się uzupełniają.
Przed derbami: „Rzeszów jest faworytem”
Trener podkreśla, że presja spoczywa na liderze tabeli:
– Rzeszów jest zdecydowanym faworytem, a my nie mamy nic do stracenia. Klucz będzie w naszej głowie – determinacja, odwaga i mądra gra. Jeśli zagramy tak otwarcie, jak przeciwko Budowlanym, możemy pokusić się o niespodziankę.
Sytuacja zdrowotna
Trener Miłosz Majka przekazał również najnowsze informacje z zespołu:
– Na tę chwilę jesteśmy zdrowi. Do treningów wraca Madzia Ociepa, choć jeszcze bez skakania. Powoli zaczynamy wyglądać jak na początku sezonu, choć wiadomo, że bez Marty nie będziemy już takim samym zespołem.




